Najlepsi w polskich klubach

Jak w każdej dyscyplinie, tak i w żużlu możemy wskazać prawdziwą elitę, a więc tych zawodników, którzy radzą sobie najlepiej i którzy odnoszą prawdziwe sukcesy na polu sportowym. Nikogo też nie dziwi, że najlepiej ścigających się żużlowców zatrudniają kluby z innych państw.

Skoro jest tak z piłkarzami i nie tylko, to dlaczego w świecie żużla miałoby to wyglądać inaczej? Tak się składa, że to polska Ekstraliga żużlowa jest najlepszą tego typu dywizją na świecie, a nasze kluby oferują najbardziej intratne kontrakty. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest to, że to właśnie w naszych drużynach jeżdżą w zasadzie wszyscy najlepsi żużlowcy na świecie, w tym zawodnicy z takich państw jak Wielka Brytania, Australia czy Szwecja.

Robią to, ponieważ właśnie w polskiej lidze mamy do czynienia z najwyższym poziomem sportowym, którym możemy się pochwalić na całym świecie. Zawodnicy, którzy chcą na co dzień rywalizować z najlepszymi, muszą pojawiać się na polskich torach i to wystarczy za całe wyjaśnienie.

Co jest dość interesujące, w przypadku żużla nie obowiązują tak restrykcyjne unormowania związane z klubową przynależnością. O ile ten sam piłkarz nie może grać równocześnie w kilku drużynach, to ten sam żużlowiec może być zawodnikiem więcej niż jednej ligi równocześnie.

Niektóre gwiazdy światowego formatu korzystają z tej możliwości, jeżdżąc zarówno w Polsce, jak też w innych krajach. Ponieważ kluby z różnych państw nie walczą ze sobą w ramach meczów pucharowych, nie występuje nawet potencjalny konflikt interesów.