Treningi równie ryzykowne jak wyścigi

Kluczowe znaczenie dla odnoszenia sukcesów na polu żużla, a także każdej innej dyscypliny sportu, jest stałe i regularne doskonalenie swoich umiejętności. Te będą coraz lepsze jedynie wtedy, gdy zawodnik będzie zdobywał kolejne doświadczenia, a te pomogą mu w budowaniu mocnej podstawy psychicznej. Sportowiec, który jest świadomy i pewny swoich umiejętności ma zdecydowanie lepsze szanse na uzyskanie dobrych rezultatów. Wiedzą o tym świetnie psycholodzy sportu, którzy poświęcają wiele czasu na pracę z zawodnikami właśnie pod tym kątem.

W przypadku żużla sesja treningowa jest tak naprawdę wierną symulacją realiów prawdziwych zawodów. Korzysta się z tego samego motocykla i odpowiednio przygotowanego toru. Poza tym często w czasie treningów rozgrywa się mecze pomiędzy zawodnikami, które służą symulowaniu realiów meczowych. Nie ma innego sposobu na to, aby oswoić żużlowca z tym, co czeka go podczas spotkania z przeciwną drużyną.

Oczywiście sesjom treningowym towarzyszy takie samo ryzyko jak właściwemu meczowi. Młodzi adepci żużla, którzy stawiają pierwsze kroki w tych realiach nie mają zazwyczaj taryfy ulgowej, ponieważ w tym sporcie nie ma na nią miejsca. Wielu juniorów korzysta z tych maszyn, na których ścigają się seniorzy, choć trzeba zachować umiar. Ci chłopacy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tematem zwykle mają po 7-9 lat.

Z myślą o nich używa się mniejszych motocykli, będących zwykle zmodyfikowanymi modelami juniorskimi dostosowanymi do poruszania się po torze żużlowym.